O autorze
Mama Jagody i Klementyny, filozofka, autorka bloga planetafeli.com. Pasjonatka psychologii aspirująca do roli terapeuty. Podróżniczka niezmiennie zakochana w Italii. Na łamach Mamadu pisać będzie o mądrym życiu, którego jest entuzjastką; o podróżach- zwłaszcza o tej najciekawszej z podróży, jaką jest według niej macierzyństwo.

Wesołych Świąt!!!



Choć z roku na rok nieubłaganie oddalam się od lat mojego dzieciństwa, ta kolęda wzrusza mnie ciągle tak samo. Pamiętam jak przed laty, siedząc w kościelnej ławie w trakcie Pasterki, wyczekiwałam, aż wreszcie będziemy ją śpiewać. Przysypiałam od czasu do czasu, bo pora późna a przy maminym boku cieplutko i błogo, po chwili wybudzały mnie dźwięki rozbrzmiewających organów i gdy wreszcie zagrały ulubioną kolędę, oczy wilgotniały a magię Świąt czuć było w powietrzu sto razy bardziej niż wcześniej;)



Nie inaczej jest dziś. To właśnie "Lulajże Jezuniu" jest najchętniej i najczęściej śpiewaną w naszym domu kolędą. Lubią ją mali i duzi, bez względu na płeć, bez względu na wiek:) Wersja, którą dziś zamieszczam na łamach mamaDu.pl, oczarowała mnie jakiś czas temu i mam nadzieję, że spodoba się również Wam.

Do kolędy dołączam serdeczne życzenia- niech te Święta będą czasem radosnych i wartościowych spotkań z tymi, których kochacie! Przy kolędach, które lubicie najbardziej;)

Pięknych Świąt!!!
Trwa ładowanie komentarzy...